środa, 24 grudnia 2014

Rozdział 1


- Kate, do szkoły - zaczęła budzić mnie moja mama. Jejku, jestem tak zmęczona, że nie mam siły aby wstać. - Wstawaj, nie będziesz się ciągle spóźniać!- powiedziała juz bardziej stanowczym głosem.
- Dobra, dobra, już wstaję- podniosłam się z łóżka i pokierowałam w stronę łazienki. Uszykowanie zajęło mi 20 min, wraz z uczesaniem włosów po czym podeszłam do szafy i wyciągnęłam ubrania. Już cała gotowa zeszłam na dół, przy czym oczywiście moja mama zaczęła narzekać:
- Jak zwykle dużo czasu spędzasz w łazience. Mogłabyś sie szykować krócej. Nie będę ci usprawiedliwiać spóźnień, pamiętaj - w głowie przewróciłam oczami, czy ona naprawdę myślała że daję wpisywać sobie spóźnienia? Zawsze mam jakaś wymówkę, to byłam u lekarza, to rozmawiałam z nauczycielem czy załatwiałam "ważna sprawę". Może byłam dobrą uczennica ale na pewno nie punktualną, co ma swoje minusy.
- Tak mamoo, pamietam i wiem. A teraz czy możesz mnie zawieść do szkoły? 
-Nie - czy ona kurwa oszalała?!
- Jak to nie? - powiedziałam z zaskoczeniem i lekką irytacją w głosie. 
- A od czego masz autobusy?- no nie...
- No ale zanim ten autobus przyjedzie, będę totalnie spóźniona - warknęłam.
- Jak sie odzywasz do matki? Trzeba było myślec o tym wczesniej zanim przesiedziałaś godzinę w łazience- i te jej wielkie wyolbrzymianie, to nie było nawet pół godziny! Jak ona mnie czasami potrafi wkurzyć.
- Eh... Niech ci będzie - spakowana podeszłam do drzwi i zdenerwowana wyszłam z domu. Nie lubie jeździć autobusami, często jest tłoczno. Gdy juz czekałam na przystanku, przejechało sportowe czarne auto. Nie znam się na nich ale sadze ze jest drogie. Kierowcą był chłopak, jak sądzę troche starszy ode mnie. Ale uwaga, uwaga! Był przystojny, baaardzo przystojny. Mimożze widziałam go tylko przez ułamek sekundy, mogłam to stwierdzić. Dostrzegłam jeszcze że miał włosy jasny blond, ale kolor nie wyglądał na naturalny. Naprawdę chciałabym go poznać. W myślach stwierdzam że to niemożliwe, no bo jak? Z tą ponurą myślą zauważyłam nadjeżdżający autobus, a w nim masa uczniów.
- Świetnie- mruknęłam do siebie i wsiadłam. Paru chłopaków przykuło do mnie swój wzrok. Wiem że jestem atrakcyjna no ale bez przesady, po prostu nie jestem brzydka, nie wyróżniam się z tłumu. W pewnej chwili autobus sie zatrzymuje, myśląc ze to moj przystanek, gotowa do wyjścia, zauważyłam że wszyscy się rozglądają na boki. Nagle kierowca autobusy wstał i wyjaśnił:
- Niestety nastąpiła awaria autobusu, resztę drogi musicie pokonać na pieszo - kolejny zajebisty moment. Z kompletnie spiętrzonym humorem, wysiadłam i zaczęłam iść. Dzięki Bogu miałam do pokonania nie długą drogę, zajęło mi to nie całe dziesięć minut, niektórzy mieli dwa razy dłużej.

Gdy już byłam przy szkole, zauważyłam na parkingu auto. Te auto! To chyba niemożliwe - od razu pomyślałam. A jednak! To było takie niesamowite szczęście, musze go poznać i dowiedzieć się kim on jest. Nie odpuszczę go sobie. Skoro go wczesniej nie widziałam to musi być nowy- w mojej głowie pojawiła sie ta myśl. A może ma dziewczyne? Jest tak przystojny że musi mieć - zaczęłam się nad tym zastanawiać i stwierdziłam, że tak i tak spróbuję. A co mi szkodzi?- z tym postanowieniem weszłam do szkoły i skierowałam się pod moją klasę. 

---------------------------------
I mam pierwszy rozdział! Wiem, że bardzo krótki, piszę to na notatkach w telefonie więc po skończeniu i opublikowaniu widzę jak długi jest. Z każdym rozdziałem będę się starać by były one coraz dłuższe :) Mam nadzieję, że spodoba wam się moje opowiadanie i że będę miała je dla kogo pisać, dlatego bardzo was proszę o KOMENTARZE ponieważ są one wielką motywacją ;) Do kolejnego rozdziału ! 

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie, tylko trochę krótko. Ale rozwiniesz się, nie martw się :)

    i-just-wanna-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń